Narracja trzecioosobowa.
Lance podniósł wzrok znad biurka, gdy ktoś zapukał do drzwi jego prywatnego gabinetu.
Jego sekretarka wiedziała, żeby mu nie przeszkadzać, zwłaszcza dlatego, że lubił spędzać czas w samotności.
Zmrużył brwi. "Lepiej, żeby to było pilne, bo inaczej jesteś o krok od utraty pracy" – zagroził jej.
"Przepraszam, szefie, ale na zewnątrz jest kobieta, która twierdzi, że chce się
















