Perspektywa trzecioosobowa.
Kiedy Lance Jerad wyszedł z pokoju hotelowego, nie obchodziło go, kto go widzi, po prostu poszedł prosto do lobby. A gdy znalazł się w miejscu, gdzie nikogo nie było, załamał się i wybuchnął płaczem.
Nie miał pojęcia, dlaczego płacze. Nawet kiedy Valerie odeszła tamtej nocy, nie płakał.
Ale widząc ją znowu taką, zdając sobie sprawę, jak bardzo tęsknił za jej dotykiem,
















