– Co się dzieje? – zapytała Amber, próbując mnie dogonić.
Złapała mnie za rękę. – Dziewczyno, zwolnij, bo zaraz zwymiotuję na ciebie.
– No weź, dokąd idziemy?
– Do Lance'a?
– Tak, zaczynam myśleć, że musieli ci dolać alkoholu do drinka, bo co się z tobą dzieje i te twoje zmienne nastroje?
– Rób, co ci każę!
– Tak jest, szefowo – przewróciła oczami. – Nie muszę nawet szukać dodatkowej pracy, bo ty
















