Trzecia osoba
Valerie otworzyła powoli oczy, ale skrzywiła się, widząc, że Lance unosi się nieco nad nią, wpatrując się w nią.
Naciągnęła koc, zakrywając twarz.
– Jak długo nie śpisz?
– W ogóle nie spałem – powiedział.
– Czyli obserwowałeś mnie przez cały ten czas?
Odsunęła kołdrę.
– Tak, i wyglądasz absolutnie pięknie.
Zauważyła, że się rumieni pod wpływem jego słów.
Spojrzała na zewnątrz: – Wo
















