~Milian~
Zamknęła oczy w panice i chwyciła się mojej koszuli, nie chcąc puścić. Zbyt przerażona, by spojrzeć na klif, z którego miała spaść.
Chwyciłem ją za nadgarstki i popchnąłem.
– Milianie, nieee!!
Wpadła do wody i w szoku uświadomiła sobie, że wciąż żyje.
– Gorące źródło niespodzianka! – powiedziałem i wskoczyłem tuż obok niej.
– Ale mnie wystraszyłeś! Jest tak wspaniale, że ci wybaczam – zmi
















