~Milian~
"Nie idziemy do twojego pokoju?" zapytała mnie nerwowo, gdy posadziłem ją na granitowym blacie.
"Dlaczego? Czy to ma jakieś znaczenie?"
Nie mogłem doczekać się jej odpowiedzi i pochłonąłem jej drobne usta.
Potrzeba w jej oczach, ten czysty, nieskażony niczym rodzaj żądzy, rozpalił ogień głęboko we mnie. Moje biodra szarpnęły do przodu; chciałem dać jej wszystko, czego potrzebowała. Ale nie mogłem oderwać się od jej wygłodniałych ust. Składały na mojej twarzy przeciągłe, mokre pocałunki, a jej dłonie ponaglały mnie, bym podszedł bliżej, zaciskając się w wyjątkowo mocnym uścisku.
Zatraceniłem się w jej dotyku i pocałunkach. Żadne wspaniałe zwycięstwo na polu bitwy nie mogło równać się z poczuciem spełnienia, jakie czułem, gdy oplotła mnie ramionami. Świadomość, że mnie pragnie, była wszystkim, na czym mi ostatnio zależało.
Te ciche jęknięcia, gdy wpasowywałem swoje ciało w jej, doprowadzały mnie na skraj wytrzymałości. Całowałem ją mocno i głęboko, nie mogąc nasycić się jej soczystymi, rubinowymi wargami. Mój kutas pulsował o jej brzuch w oczekiwaniu, gdy tylko wyobraziłem sobie na nim jej usta. Cholera!
"Pachniesz tak cholernie dobrze!" Wtuliłem twarz w jej szyję i wdychałem zapach jej włosów.
"Och!" jęknęła, gdy moje dłonie wsunęły się pod jej bluzkę, spragnione jej piersi. Ująłem je w dłonie i masowałem, czując, jak jej sutki twardnieją pod moimi dłońmi.
"Milian...!" Przygryzła wargę i oplotła ramiona wokół mojej szyi, jęcząc w pocałunkach, gdy bawiłem się jej sutkami.
Zaniosłem ją na łóżko, a ona spojrzała w stronę drzwi. Zastanawiałem się, dlaczego tak bardzo potrzebowała prywatności. Będzie musiała się do tego przyzwyczaić; chciałem brać ją w każdym pokoju, kiedy i jak tylko miałem na to ochotę. A to, kto mógł na to patrzeć, najmniej mnie obchodziło.
Pchnąłem ją na łóżko i powiedziałem: "Wyglądasz dzisiaj tak seksownie. Chcę cię pochłonąć w całości."
Westchnęła na moje słowa, a na jej policzkach wykwitł ciemny rumieniec. Zanim zdążyłem sięgnąć po kolejny pocałunek, odwróciła się, tuląc twarz w poduszkę.
"Sera, no weź!"
Odsunąłem włosy z jej pleców i lekko pocałowałem kark. Całe jej ciało zadrżało pode mną, a jej tyłek ocierał się o mojego kutasa przez ubranie.
"Dlaczego wciąż masz na sobie ubranie?" Wsunąłem palce pod jej spódnicę, aż dotarły do krawędzi majtek. Pisnęła, gdy je zerwałem i klepnąłem ją w tyłek. Odwróciła twarz, by pocałować mnie w policzek.
Nawet te słodkie pocałunki sprawiały, że moje ciało wymykało się spod kontroli. Odwróciłem ją, ale wstała i zamieniła się ze mną miejscami. Usiadła na moim brzuchu i pochyliła się, by przesunąć językiem po moim jabłku Adama. Szarpnąłem ją za włosy, jęcząc z rozkoszy. Jej język poruszał się wolnymi okręgami w dół moich mięśni brzucha aż do mojego krocza, a ja byłem twardy jak skała.
Jej zmysłowe wargi zacisnęły się wokół mojej pulsującej twardości.
O kurwa!!
Spojrzała na mnie, gdy jej język przesunął się po żołędzi mojego kutasa. Rzucałem głową po poduszce, gdy pochyliła się i wzięła całą żołądź do swoich zachłannych ust, ssąc i liżąc bezlitośnie.
"Och, Sera."
Powoli przesunęła jedną z dłoni w dół swojego brzucha, by pocierać łechtaczkę. Szarpnąłem ją za włosy i zmusiłem, by spojrzała w górę.
"Ani mi się waż siebie dotykać!" ostrzegłem ją.
Wydęła wargi i spojrzała na mnie z miną, jakby miała zaraz zacząć marudzić, po czym chwyciła mój twardy trzon obiema dłońmi i wzięła mnie głębiej do ust. Nie mogłem przestać głośno jęczeć, gdy bawiła się moimi jajami, jednocześnie głaszcząc mnie językiem w dół, by zaraz wrócić na górę i znów skupić się na żołędzi.
"Kurwa, kurwa!"
Pchnąłem jej głowę w dół stanowczą dłonią, wydzielając już preejakulat, gdy dotarła do nasady mojego kutasa. To było tak, tak cholernie dobre, że nie chciałem, żeby to się skończyło. Odsunęła się na chwilę, mocno ssąc sam czubek. Mój kutas drgnął między jej wargami, gdy cicho jęknęła, starając się nie zakrztusić.
Przytrzymałem tył jej głowy i znów popchnąłem ją w dół, wbijając się w jej usta bez przerwy, obficie sącząc preejakulat.
"O kurwa, Sera... Zaraz dojdę!"
Eksplodowałem w jej ustach, tryskając prosto w jej gardło, a ona nadal głaskała mój trzon językiem.
"Ssij czubek i nie przestawaj, dopóki ci nie powiem," warknąłem, wbijając dłonie w jej włosy.
Pozwoliłem jej się odsunąć, gdy sperma zaczęła kapać z jej warg. Byłem zafascynowany tym, jak oblizywała usta i ssała swój palec, by zliznąć resztki spermy.
"To było za kurwa dobre," powiedziałem, przyciągając jej ciało do mojego.
"Podobało ci się?" mruknęła mi do ucha.
"A jak myślisz?" jęknąłem, pocierając jej łechtaczkę w ciasnych, małych okręgach.
"Mmm...!" ocierała się o moje palce.
"Taka kurwa mokra dla mnie," powiedziałem, przewracając się na nią i delikatnie wsuwając palec do jej ciasnej cipki. Zacisnęła się na moim wsuwającym się palcu, skomląc i jęcząc. Uderzyłem ją w dłoń, gdy próbowała potrzeć swoją łechtaczkę, i zamiast tego użyłem własnego kciuka.
"Milian." Wymamrotała, poruszając biodrami, by dopasować się do rytmu moich palców. Dodałem kolejny palec i pchnąłem je głębiej. Znów wykrzyczała moje imię, drapiąc mnie paznokciami po plecach. Podciągnąłem jej bluzkę w górę, by odsłonić jej twarde sutki. Boże! Znów zacząłem odzyskiwać sztywny wzwód.
Zaczęła poruszać się szybciej, gdy zakrzywiłem w niej palec, jednocześnie biorąc jeden z jej sutków do ust.
"Niebo...!" wykrzyknęła, sprawiając, że jęknąłem. Ssałem jej drugi sutek i poczułem, jak jej cipka się zaciska, a wilgoć tryska na moje palce. Westchnęła w ekstazie i znów sięgnęła w stronę mojego wybrzuszenia.
"Och, mała, jesteś taką niegrzeczną dziewczynką," powiedziałem, pieszcząc jej dolną wargę kciukiem, zanim ją ugryzłem.
Zadzwonił dzwonek na kolację, a ona odskoczyła jak na sprężynie.
"Spokojnie! Jesteś ze mną."
"Muszę iść!" Wyrwała się z mojego uścisku.
"Sera!"
"Proszę, puść mnie." Łzy napełniły jej oczy.
"Co jest nie tak?"
"To jest złe." Poprawiła bluzkę i sięgnęła po spódnicę.
"Och, do kurwy nędzy, Sera! Mam już dość czekania."
"Przepraszam. Poproszę kogoś innego, żeby tu przyszedł."
"Nie chcę teraz kogoś innego."
Usłyszeliśmy, jak głosy na korytarzu stają się głośniejsze, a ona wtuliła twarz w moją pierś, czując się upokorzona.
"Dlaczego musisz wszystko tak utrudniać?" Z rozczarowaniem opadłem na poduszkę obok niej.
















