Lyra pomogła mi zapleść moje sięgające talii, ciemne, falowane włosy w zgrabny kok. Dobrze było otrzymać pomoc eksperta, skoro sama byłam tak niepewna co do tego, w co się ubrać i jak zaprezentować w pokoju pełnym snobów.
Była 11:00, a ja wciąż byłam w górskim domku. Milian wyszedł o siódmej rano, kazał mi się wyspać i dołączyć do niego przed południem na Placu Sądowym w centrum miasta.
Zamaskował
















