Nie byłam zbyt pewna, czy po mojej całej bezczelności i dziwnym zachowaniu tamtego wieczoru Lucjan nadal będzie chciał ze mną rozmawiać. Jeśli słowa mojej matki o mojej szybko ulatującej z pamięci twarzy były prawdziwe, to pewnie nawet by mnie nie poznał, jako że minęło już kilka dni od naszego pierwszego spotkania.
"Witam, witam! Jakaż miła niespodzianka, Sero."
"Cześć, również miło cię widzieć."
















