~Sera~
Uśpienie Giselle było dziś nie lada wyzwaniem. Jej pociąganie nosem nie ustawało jeszcze długo po tym, jak zamknęła oczy. Odsuwałam od siebie wszelkie myśli o Lucienie, dopóki nie poszła spać, ale teraz, gdy jako jedyna w domu nie spałam, weszłam do jego pokoju i spaliłam te dwa listy zaadresowane do Corneliusa Barnekowa.
Czy to naprawdę był dziś Lucien pod latarnią? Czy uciekł z więzienia
















