Nie wzdrygnął się, kiedy go spoliczkowałam. Zamiast tego jego miękkie usta jeszcze mocniej wpiły się w moje, wyrywając ze mnie język. Głęboki głód w jego oczach wywołał u mnie gęsią skórkę.
Weź się w garść, głupia! On nic do ciebie nie czuje. Przypomniałam sobie o zeszłej nocy i znów ogarnęła mnie złość. Ale im bardziej z nim walczyłam, tym mocniej mnie całował. Skłamałabym, mówiąc, że jego pocału
















