Obudziłam się z potwornym bólem głowy, a wspomnienia wczorajszej nocy zalały mnie, zanim jeszcze zdążyłam otworzyć oczy. Jęknęłam i spróbowałam się poruszyć, ale przygniatał mnie jakiś ciężar.
Spojrzałam na Miliana. Spał na mojej piersi, obejmując mnie ramionami. Nie chciałam stracić ani jednej chwili, w której mogłam go tak trzymać.
Powoli wstawał świt, a za oknem gęsto sypał śnieg.
"Milian..." Z
















