Milian pociągnął mnie z powrotem w kojące objęcia. Otarłam łzy o jego ramię i uświadomiłam sobie, że wciąż był ubrany. Kiedyś powiedział mi, że nie lubi spać w koszuli. Nie chcąc, by mnie zostawił, zaczęłam ją rozpyinać.
Chwycił mnie za nadgarstki i ujął moją twarz w dłonie. Czy on się ze mnie śmiał?
"Co ty robisz, Sero? Kto rozbiera kogoś, tak przy tym płacząc?"
Moje głupie łzy nie chciały przest
















