Wróciłam do kwater kurtyzan oszołomiona. Czy Milian naprawdę zamierzał mnie ukarać, tak jak zapowiedział? Przecież wie, że to nie moja wina. Wyglądał na wściekłego, i to nie tylko na Gideona, ale też na mnie.
Szybko przebrałam się w proste ubranie, zanim matka lub ciotka nabrały podejrzeń. Wszyscy w moim wieku zebrali się w świetlicy, wsłuchując się w każde słowo babki Victorii. Była wyśmienitą ga
















