Jeszcze długo po tym, jak Milian wyruszył w swoją dwudniową podróż, jego słowa i myśli zaprzątały mój umysł. Ciężar niepewności i przytłaczające emocje dały o sobie znać, gdy przewracałam się z boku na bok w łóżku, próbując zapaść w sen.
Milian jak to Milian, nie dał mi zasnąć aż do świtu, kiedy to nadszedł czas jego wyjazdu. Nuty drzewa sandałowego i cytrusów z jego perfum wciąż unosiły się w pow
















