Perspektywa Genevieve
Czułam się jak tchórz, uciekając z jego gabinetu.
– Dam ci trochę czasu do namysłu – mruknęłam na widok jego zszokowanej miny, po czym wyrwałam jak oparzona. Było jasne, że go zaskoczyłam. Dopiero co zaczęliśmy prawdziwy związek, a ja już naciskałam, by zrobił kolejny krok.
Większość par naznaczała się nawzajem od razu. Biorąc pod uwagę przeszłość Cassiusa, nie oczekiwałam
















