Punkt widzenia Genevieve
Następnego ranka Cassius postąpił zgodnie z moimi oczekiwaniami i powrócił do swojego chłodnego, posępnego usposobienia. Cieszyłam się tylko z tego, że od naszego powrotu do domu nie zabił nikogo więcej. Z jego posępnością potrafiłam sobie poradzić.
Był już w połowie drogi do wyjścia, zanim odzyskałam świadomość, a na „dzień dobry”, które w jego stronę rzuciłam, odpowied
















