Chciałam poczuć każdą jego część. Miałam już między nogami jego kutasa i dłoń, ale jak by to było czuć tam twarz króla? Przestałam się ruszać, gdy moja głowa opadła na poduszki. Cassius wydał z siebie głośny warkot, a ja odwzajemniłam jego spojrzenie; nie zamierzałam odwracać wzroku ani mu się podporządkowywać, więc rzuciłam mu wyzwanie, rozkładając nogi.
– Mówiłeś, że to twoje – rzuciłam wyzywaj
















