Każdy cios wymierzony w Seraphinę i każdy unik były bardziej płynne niż wcześniej. Uderzenia stawały się też silniejsze, gdyż wkładałam w ten sparing każdą krztynę swojej energii. Za każdym razem, gdy zerkałam w górę, jego oczy nadal spoczywały na mnie, a ja zmuszałam się do jeszcze większego wysiłku.
Seraphina uśmiechnęła się do mnie złośliwie i znacząco, lecz zignorowałam ją. Później będzie mog
















