Z perspektywy Genevieve
Budziłam się już wcześniej sama. Budziłam się, gdy trzymał mnie w ramionach. Ale tego ranka obudził mnie delikatny pocałunek na ustach, gdy szeptał mi na pożegnanie. Moje zaspane serce natychmiast zaczęło szybciej bić, dudniąc w piersi pod wpływem tej słodkiej chwili.
Kiedy tylko chciał, ten mężczyzna potrafił być szarmancki. Trzeba mu to przyznać.
Uchyliłam powieki i patrz
















