Z perspektywy Genevieve
Byłam wdzięczna, że Cassius pozwolił nam pojechać samochodami. Nie chciałam, żeby znów mnie niósł, bez względu na to, czy przerzuconą przez ramię jak worek mąki, czy wtuloną w jego pierś. Przez to czułam się słaba, a nie chciałam wracać do rodziny i być postrzeganą inaczej niż jak królowa.
Kiedy przejeżdżaliśmy przez kolejne tereny, moje oczy były utkwione w mijanych drze
















