Słowa opuściły moje usta, ale nawet ja w nie nie wierzyłem. Genevieve naciskała, próbując mnie poznać lub, co najmniej, przebywać w moim pobliżu, a ja za każdym razem ją odpychałem. Nie miałem powodów wierzyć, że poradzi sobie podczas swojej pierwszej rui, zwłaszcza jeśli przechodziłaby przez nią sama.
– Nie, Cassiusie. Naprawdę nie – powiedziała Seraphina, opierając się na krześle po drugiej str
















