– Zostań tutaj – zażądał Cassius, a jego oczy przybrały czarną barwę, co oznaczało, że ktoś połączył się z nim telepatycznie. Nie spuszczałam z niego wzroku, gdy z królewską pewnością siebie obszedł przód samochodu i zatrzymał się przy moich drzwiach.
Usiadłam prosto, unosząc podbródek tuż przed tym, jak pociągnął za klamkę, otwierając metalową barierę, która nas dzieliła. Wyciągnął swoją wielką
















