Punkt widzenia Genevieve
Cały wysiłek włożony przez masażystkę poszedł na marne, bo poczułam, że znów cała się napinam. Odchrząknęłam, opierając się pokusie ściągnięcia plastrów ogórka z oczu i spojrzenia na nią.
– Niewiele – odpowiedziałam, wstydząc się przyznać, że w ogóle mi o nich nie opowiedział. Sama musiałam odkryć, że jego matka wciąż żyje. Na tym etapie wątpiłam, czy z własnej woli udzi
















