Związana z bezwzględnymi trojaczkami: Dług odrzuconej omegi

Związana z bezwzględnymi trojaczkami: Dług odrzuconej omegi

Autor: 9901

Piekło na ziemi
Autor: 9901
16 cze 2026
ROZDZIAŁ TRZECI. PIEKŁO NA ZIEMI! „Zostań naszą niewolnicą”, odparł Alaric, a ja zamarłam. „Co?”. „Albo zapłacisz za ikonę, albo zostaniesz naszą niewolnicą”, dopowiedział Cas. „Zostać ich niewolnicą?”, pomyślałam z osłupieniem. „Za kogo oni mnie biorą?”. Nie było mowy, bym przyjęła taką propozycję. Nie zniżę się do takiego poziomu. „Nie”, odpowiedziałam odważnie i wstałam. Lucian i Cas wymienili spojrzenia, po czym zachichotali, podczas gdy Alaric wciąż obserwował mnie beznamiętnie, nie komentując mojej odmowy. „Nie”, powtórzyłam. Miałam swoją dumę i nie zamierzałam stać się zwykłą służącą. „Inną alternatywą, jeśli nie chcesz nam oddać pieniędzy ani być naszą niewolnicą, jest aresztowanie cię”, powiedział Cas. Przełknęłam ślinę, wiedząc, że nie mam wyboru i muszę się zgodzić, choć bardzo tego nie chciałam. Nie mogłam ryzykować aresztu, zwłaszcza ze względu na mamę. „Jeśli trafię do więzienia, kto będzie płacił za jej szpital?”, martwiłam się i w końcu postanowiłam przyjąć propozycję braci. Nie miałam już wyjścia. To tylko bycie ich niewolnicą przez parę miesięcy, prawda? „Na jak długo?”, zapytałam. „Dopóki nie zdecydujemy, by cię puścić”, odparł gładko Lucian, a ja uniosłam brew. „Co?!”, krzyknęłam. „Wolisz zatem zostać aresztowana?”, zapytał Alaric, a ja ponownie przełknęłam ślinę. „Dobrze”, powiedziałam niechętnie. „Nie słyszeliśmy”, rzucił Cas z irytującym uśmieszkiem. Wiedziałam, że słyszał, ale chciał mnie tylko pognębić. „Będę waszą niewolnicą”, powtórzyłam, a on się wyszczerzył. „No, teraz to rozumiem”, dodał. „Skoro skończyliśmy, chodźmy stąd”, powiedział Alaric do braci i skierował się do wyjścia, nawet nie zaszczyciwszy mnie spojrzeniem. Cas poszedł za nim, posyłając mi wcześniej złośliwy uśmiech. Patrzyłam, jak wychodzi, i odwróciłam się, by po chwili pisnąć z przerażenia. Lucian stał tuż przede mną, pochylając się nad moją twarzą, jego usta niemal dotykały moich. Próbowałam się cofnąć, ale nagle poczułam jego ramiona wokół talii, które mnie unieruchomiły. Przysuwał się coraz bliżej moich warg. „Czy on chce mnie pocałować?”, pomyślałam w szoku i natychmiast wyrwałam się z jego uścisku w panice, dysząc ciężko i zastanawiając się, czy uważa mnie za atrakcyjną. Wtedy Lucian zachichotał. „Naprawdę myślisz, że pocałowałbym takiego słonia jak ty?”, zapytał, a ja poczułam, jak moje serce pęka na tysiąc kawałków. „Jesteś o wiele za brzydka, bym cię całował”, dodał z obrzydzeniem wypisanym na twarzy. Poczułam łzy pod powiekami i zamrugałam, by je powstrzymać. Wtedy poczułam, że coś ciężkiego zostaje mi wciśnięte w ramiona. Spojrzałam w dół i zobaczyłam plecak Luciana. Popatrzyłam na niego z ciekawością, nie wiedząc, co mam z tym zrobić. „Jako nasza nowa niewolnica, masz również obowiązek odrabiać za mnie zadania domowe”, powiedział z uśmiechem, po czym minął mnie i wyszedł z domu, trzaskając głośno drzwiami. Stałam tam oszołomiona, wiedząc doskonale, że zgadzając się na ich warunki, właśnie wskoczyłam w sam środek płonącego jeziora. Najgorsze było to, że nie miałam pojęcia, kiedy odzyskam wolność. „Pewnie nigdy. Z tego, co widzę, ci trojacy planują zrobić z mojego życia piekło na ziemi”, pomyślałam. Moje życie stało się kompletnym koszmarem, odkąd zostałam ich służącą. Jeśli akurat nie odrabiałam ich lekcji, to biegałam na posyłki, kupowałam burgery albo robiłam inne rzeczy dla każdego z nich. Wkrótce poczułam się jak ich opiekunka. Jedyną różnicą było to, że nie zmieniałam im pieluch. Podczas ich meczów piłkarskich zawsze byłam na miejscu z koszem pełnym rzeczy niezbędnych do gry. Ręcznik do twarzy, by otrzeć pot, i butelka wody, by ugasić pragnienie. Nie miałam już czasu dla siebie. Ci bracia doprowadzali mnie do szału do tego stopnia, że budzili mnie co rano pilnymi telefonami, żebym przychodziła do ich domu przygotować im śniadanie. „Jakie to irytujące, czy oni nie mają od tego służby?”, zastanawiałam się zawsze, ale nie odważyłam się powiedzieć tego na głos. Oprócz trojaczków, którzy każdego dnia przyprawiali mnie o ból głowy, szkoła też miała swoje problemy i wcale nie było łatwo. Tak jak podejrzewałam, filmiki z Killianem, który mnie odrzuca, trafiły do mediów społecznościowych. Dosłownie każdy w szkole się ze mnie śmieje – no, oprócz trojaczków, co było zaskakujące. Wyglądało to tak, jakby ich to nie obchodziło; nigdy nie wrócili do tego tematu po wizycie w moim mieszkaniu. Z kolei Killian i Sloane nie szczędzili mi widoku swoich czułości. Wciąż pamiętam tę głupotę, którą niedawno zrobiłam – przyparłam Sloane do muru w toalecie i zapytałam, dlaczego mi to zrobili. Chodziło mi o to, że skoro wiedzieli, że chcą mnie tylko wykorzystać, to „po co w ogóle do mnie podchodzili?”. Postanowiłam ją zapytać, ale w odpowiedzi usłyszałam tylko kpiący śmiech, po czym wyrzuciła z siebie słowa pełne jadu. „Nigdy nie spodziewaliśmy się, że to będzie taka dobra zabawa, prawda?”, zapytała drwiąco, a ja uniosłam lewą brew, zdezorientowana. „Co masz na myśli, Sloane?”, zapytałam, używając jej imienia, a ona prychnęła, po czym spojrzała na mnie z pogardą. „To był zakład, tępaku”, poinformowała mnie, a ja poczułam, jak mój świat po raz drugi rozpada się na kawałki. „C-co?”, zapytałam, czując, że głos mi się łamie i zanika.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Piekło na ziemi – Związana z bezwzględnymi trojaczkami: Dług odrzuconej omegi | Czytaj powieści online na beletrystyka