PERSPEKTYWA ELARY.
Kilka dziewczyn zachichotało, gdy kolejna śnieżka, tym razem od Caspiana, trafiła mnie w twarz. Żeby nie wyglądało to zbyt dziwnie, schyliłam się, by ulepić własną, ale nadleciało ich jeszcze więcej, szybciej i mocniej. Śmiały się, widząc, jak moja twarz robi się czerwona. Wstałam i rzuciłam swoją małą kulkę, choć doleciała zaledwie do połowy drogi, zanim wpadła w śnieg i się ro














