PUNKT WIDZENIA VIVIENNE.
Jego krew ściekała mi po podbródku, była rozbryzgana na całej twarzy, gdy tak siedziałam na nim, wpatrzona w pustkę. Ręce mi drżały i nóż wypadł z nich, brzęcząc o podłogę.
Nie byłam przerażona tym, co zrobiłam, ale tym, jak się tego pozbyć. Nie mogłam ryzykować, że ktokolwiek znajdzie martwe ciało mojego ojca i nóż w moich rękach, ale jednocześnie nie wiedziałam, co robić














