Rozdział 25
PERSPEKTYWA LUCIANA
Czekałem ponad godzinę, aż Elara się ubierze. Alaric i Caspian już pojechali, bo nie mogli się doczekać, a musieli jeszcze odebrać swoje partnerki.
Czułem już, jak kipi we mnie złość i właśnie prostowałem nogi, zamierzając wpaść na górę do pokoju i wywlec ją siłą, kiedy nagle zobaczyłam ją schodzącą po schodach. Nawet nie wiedziałem, gdzie podziała się cała moja wśc














