Rozdział 80
PERSPEKTYWA ELARY
Szłam ulicami, oślepiona łzami, podczas gdy moje nogi same odnajdywały drogę powrotną do domu.
Łzy spływały mi po policzkach, ale nie dbałam o to, by je wytrzeć, ani o ludzi, którzy się na mnie gapili i zastanawiali, dlaczego dorosła kobieta płacze tak bezwstydnie na ulicy.
Kiedy dotarłam do domu, Vivienne nagrywała się kamerą. Wklepywała coś w twarz, na której miała














