Elara
— Cześć, Thorne — odpowiedziała Elara tak pewnie, jak tylko zdołała. Starała się nie wpatrywać w niego zbyt długo, w jego ciemny henley, rozpięty na tyle, by ukazać górną część umięśnionej klatki piersiowej. Ciemne pasma jego włosów były zaczesane do tyłu, jakby dopiero co przeczesał je dłonią.
Elara patrzyła na niego o uderzenie serca za długo, a on odwzajemnił spojrzenie. Napięcie na jego
















