Gdyby wzrok mógł zabijać, Brock padłby trupem na miejscu. Spojrzenie, jakim go obdarzyła za to, że próbował rżnąć głupa, było tak pełne pasji i wściekłości, że aż cofnął się o krok.
— Chodzi mi o to, żebyś do cholery zniknął mi z oczu i nigdy więcej się nie pokazywał. Jestem pewna, że Raven z wielką chęcią przyjmie cię z powrotem.
Porzucił udawanie. — Ona nic dla mnie nie znaczyła. To ciebie ko—
—
















