– Nie zaprosiłam go, ponieważ... nie chciałam cię denerwować.
Beckett zmarszczył brwi na słowa Junie. – Dlaczego miałabyś to robić? To twoja impreza...
– Znaczysz dla mnie więcej, okej? – warknęła, znużona grą w kotka i myszkę. – Przestań zgrywać twardziela i powiedz mi, że jesteś we mnie zakochany! – rozkazała, a jej głos przeszedł w gniewny szept.
Jego reakcja na zawsze miała wyryć się w jej pam
















