Wyprowadziła pierwszy cios, nie będąc zdziwiona, gdy Thorne bez wysiłku go uniknął. Drugi cios nadszedł niemal natychmiast po pierwszym. Tym razem wycelowała w jego bok, gdzie wydawało się, że powstała luka, gdy uchylił się przed pierwszym uderzeniem.
Z jej ust wyrwało się sapnięcie, gdy jej owinięte kłykcie zetknęły się z czymś, co w dotyku przypominało stal. Materiał ledwie zamortyzował uderzeni
















