Podczas gdy tłum wciąż szemrał, Elara spojrzała na matkę, zastanawiając się, co powinna zrobić. — Mamo? — szepnęła Elara, zniżając głos. — Musimy coś zrobić. To nie jest w porządku.
Mara wygładziła włosy córki. — Co możemy zrobić, kochanie? On prawnie jest Alfą i przyszedł z rozwiązaniem naszych problemów. Nie mamy prawa mówić, że nie może tego robić. To on urodził się do władzy. Prowadzenie nasze
















