– Nie! – zawołała Elara, a jej oczy wypełniły się łzami. – Nie ty też, tato!
Łzy wezbrały i spłynęły po policzkach. Elara odsunęła się, gdy matka próbowała podejść, by ją objąć. Temperatura w pokoju jakby spadła o kilka stopni – a może to był tylko chłód wywołany straszną nowiną.
Objęła się ramionami, kołysząc się na piętach. – Nie ty też... – powtórzyła szeptem, kręcąc głową z rozczarowaniem.
Sil
















