logo

FicSpire

Była żona prezesa jest sławną lekarką

Była żona prezesa jest sławną lekarką

Autor: Seraphina Moreau

Rozdział 6
Autor: Seraphina Moreau
15 paź 2025
"Dzień dobry, Evan. Kocham cię." Evan uśmiechnął się przez sen, słysząc, jak Shantelle powtarza te słowa. Nigdy nie męczyło jej wyrażanie tego, co czuła. W jego śnie nie odpowiadał, ale czuł ciepło w sercu. Nagle usłyszał brzęczenie telefonu. To był jego budzik. "Shanty, możesz wyłączyć alarm, proszę? Chcę pospać dłużej. Jest sobota" - jęknął Evan przez sen. "Shants. Shanty?" Otworzył oczy, zdając sobie sprawę, że woła imię swojej żony. Usiadł i odwrócił się w stronę pustej strony łóżka. Wtedy jego wzrok padł na stolik nocny. Kiedy zobaczył papiery rozwodowe i list, który napisała, dotarło do niego, że Shantelle już odeszła. "No tak. Odeszła" - powiedział Evan pod nosem. Znowu, to miał być jego najszczęśliwszy moment. Był wolny! Wszystko, co musiał zrobić, to sformalizować rozwód, a oficjalnie byłby singlem, ale dlaczego jego klatka piersiowa wciąż była taka ciężka? Nie czuł się lepiej, odkąd dowiedział się o odejściu Shantelle. Zauważył, że dzwoni jego telefon. Sprawdził i zobaczył, że dzwoni Nicole. Zignorował to na początku i po prostu leżał na łóżku. Kiedy jego telefon nadal dzwonił, jęknął z irytacją i odebrał: "Nicole". "Dostałam pracę w bibliotece publicznej! Tak jak mówiłeś. Twój ojciec nie interweniował!" W jej tonie słychać było uśmiech, gdy Nicole dodała: "Evan, nie mogę ci wystarczająco podziękować. Może pójdziemy na kolację, żeby to uczcić? Mogę dla ciebie ugotować?" "Ja." Evan zerknął na stolik nocny. Potem odpowiedział: "Nie mogę. Muszę przekazać moim prawnikom papiery rozwodowe -" "Och, czy Shantelle je podpisała?" - sondowała Nicole. "Tak. Tak, podpisała" - odpowiedział Evan bezbarwnie. W jego głosie nie było cienia szczęścia. "To tym bardziej powód do świętowania. Daj spokój, Evan. Zjedzmy razem lunch" - nalegała Nicole. Evan westchnął i odpowiedział: "Przepraszam, Nicole, ale mam coś do zrobienia. Następnym razem." Zakończył połączenie, nie pozwalając Nicole skończyć, a potem zaczął wpatrywać się w swój telefon, przeglądając swoje wiadomości. Przypominając sobie list Shantelle, zastanawiał się: "O której wiadomości ona mówiła?" Z jednej aplikacji do drugiej, Evan sprawdzał wszystkie swoje komunikatory, ale nie znalazł żadnych ostatnich SMS-ów ani wiadomości od Shantelle. Zmarszczył brwi i rozważał, co miała na myśli. Wkrótce spróbował zadzwonić na telefon Shantelle. "Abonent, z którym próbujesz się połączyć, jest poza zasięgiem." Dzwonił raz po raz. Ponieważ nie mógł się dodzwonić, wysłał jej wiadomość: [Shanty, dostałem twój list. Dziękuję za podpisanie papierów rozwodowych. Wiem, że mówiłaś, że nie chcesz alimentów, ale i tak przeleję ci fundusze. A tak przy okazji, nie dostałem od ciebie żadnej wiadomości, pomimo tego, co napisałaś w swoim liście.] Evan spędził godzinę, czekając w łóżku, ale Shantelle nie odpowiedziała. Poszedł na dół, żeby zjeść późne śniadanie. Kiedy Shantelle nadal nie odpowiedziała, wysłał kolejną wiadomość: [Shanty, nadal moglibyśmy być przyjaciółmi. Znamy się od dziecka. Nie musimy być obcy.] Wziął kąpiel i przebrał się w nowy zestaw ubrań. Evan wyszedł, aby spotkać się ze swoimi prawnikami, a po oddaniu papierów rozwodowych postanowił odwiedzić swoich rodziców. Kiedy wjechał przez bramy do starej rezydencji Thompsonów, Evan poczuł się spięty. Nadszedł czas, aby powiedzieć rodzicom o swojej decyzji o rozwodzie z Shantelle. Nie wiedział, jak to przyjmą. Jego rodzice, Erick i Clara Thompsonowie, szczerze kochali Shantelle jako swoją synową. "Czy moi rodzice są tutaj?" - zapytał Evan. "Tak, proszę pana. Są w ogrodzie z panną - to znaczy, z panną Scott" - powiedziała służąca. Od razu Evan wiedział, o co chodzi. Spojrzał na zewnątrz i zdał sobie sprawę, że samochód Scottów był zaparkowany obok samochodu jego ojca. Shantelle była tutaj, żeby zgłosić ich rozwód! W jego głowie pojawiło się wiele możliwości. Znowu się wściekł. Był gotów się bronić, gdyby jego ojciec znowu mu zagroził. Evan maszerował ciężkimi krokami, aż znalazł się w ogrodach. To, co zobaczył, złamało mu serce. Mógł dostrzec, jak wiadomość zasmuciła jego rodziców. Erick i Clara obejmowali Shantelle ze łzami w oczach. Jego żona robiła to samo, płacząc. "Evan" - zawołała Clara, jego matka. "Jesteś tutaj." Objęcie między nimi trojgiem ustało, a Evan mógł w końcu zobaczyć Shantelle. Było oczywiste, że płakała, obserwując worki pod jej oczami. "Shantelle mówi mi, że w końcu się rozwiedliście?" - powiedziała Clara łagodnym tonem. Wtedy, ku zaskoczeniu Evana, jego ojciec powiedział: "Chyba to lepiej. Mam dość zmuszania was obojga do tego." "Nie martw się, Evan. Shantelle powiedziała mi, że to była jej decyzja. Więc to szanuję" - powiedział Erick. 'Co?' To było dla Evana zdumiewające. Gdyby jego ojciec wiedział, że to jego decyzja, znowu doszłoby do debaty! Potajemnie podziękował za to Shantelle. "Ciociu, wujku. Muszę iść" - Shantelle otarła łzy i powiedziała: "Do widzenia." "Do widzenia, Shanty. Kochamy cię, kochanie. Powodzenia we wszystkim" - powiedziała Clara, machając na pożegnanie. Shantelle przeszła obok Evana, nie zwracając na niego uwagi przez sekundę. To w ogóle nie było do niej podobne. Evan zapytał w myślach: "Czy ona mnie po prostu zignorowała?" Duża część Evana była oszołomiona. Ona nigdy go nie ignorowała. Zauważając, jak szła dalej, nie patrząc na niego, powiedział: "Próbowałem do ciebie dzwonić." "Hmmm?" Shantelle uniosła brew i cicho odpowiedziała: "Zmieniłam numer." I tak po prostu Shantelle odeszła. Nie powiedziała nawet do widzenia ani nie dała Evanowi swojego nowego numeru. *** Minął miesiąc. "Panna Shanty kazała podziękować za akt rozwodu" - powiedział Howard, kierowca rodziny Thompsonów, przed Evanem. Dzięki swoim pieniądzom i koneksjom Evan szybko załatwił akty rozwodowe. Oficjalnie był już wolnym człowiekiem. Odchrząkując, Evan zapytał: "To wszystko? Czy powiedziała... coś jeszcze?" "Nic, proszę pana. Po prostu to przyjęła i wróciła do tego, co robiła. Wyglądało na to, że Scottowie są zajęci." Howard wzruszył ramionami. "Ich służące chodziły tam i z powrotem po domu, niosąc pudła. Może sprzątali dom." "Rozumiem" - odpowiedział Evan, wewnętrznie rozczarowany. "Dziękuję, Howard - och, i -" Evan sięgnął po pudełko z prezentem wewnątrz swojej szuflady i dał je Howardowi: "To dla twojego syna." Uśmiechnął się i dodał: "Pamiętam, że lubił baseball. Wendell sprzedał część swoich kolekcji kart." "Pomyślałem, że Clarkowi to się spodoba" - dodał Evan. Howard miał ogromny uśmiech na twarzy. Odpowiedział: "Dziękuję, proszę pana. Jesteś bardzo troskliwy." "Nie ma za co. Po prostu sobie przypomniałem" - odpowiedział Evan, a Howard opuścił jego biuro. W połowie zmartwiony czystym milczeniem Shantelle, Evan zajął się swoją pracą. Robiąc to, ciągle przypominał sobie, że to była jego decyzja i że to było najlepsze dla nich obojga; dla niego i Shantelle. Wieczorem otrzymał zaproszenie od swojego przyjaciela, Seana. Chcieli napić się drinków w klubie. W tym samym czasie otrzymał SMS-a od Nicole. Napisała: "Evan, chodźmy świętować. Dostałam pierwszą wypłatę z biblioteki, ale nie mam żadnych przyjaciół, z którymi mogłabym to uczcić. Proszę, Evan." Evan czuł się za wszystko odpowiedzialny. Był zajęty pracą i nie odwiedził też Nicole. W ten sposób skończyło się na zaproszeniu jej do klubu. Zamiast prywatnego pokoju, jak zwykle, Sean zarezerwował ustronne miejsce w klubie. Keith i Wendell już tam byli. "Hej, Eva -" Seanowi opadła szczęka, gdy zobaczył Nicole. Powiedział: "Och, hej, Nicole." "Cześć chłopaki, mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko, że się do was dołączam?" - powiedziała Nicole, obdarzając ich tym miłym uśmiechem. "Peeeewnie. Wszystko w porządku" - odpowiedział Sean niezręcznie. "Pamiętasz Wendella i Keitha, prawda?" "Cześć wszystkim. Miło was znowu widzieć" - odpowiedziała Nicole. W klubie grała muzyka. DJ puszczał najbardziej optymistyczne melodie, a kilku gości zaczęło tańczyć. Z drugiej strony, grupa Evana cieszyła się drinkami, dyskutując o biznesach i tym podobnych. "Wiesz, Nicole, szczerze mówiąc, myślałem, że jesteś taka znajoma, nawet za pierwszym razem, gdy Evan przyprowadził cię do naszego kręgu" - zasugerował Wendell. "Czy spotkaliśmy się wcześniej?" "Może to tylko ja, ale pomyślałem, że twoje oczy są znajome" - dodał Wendell. Nicole uśmiechnęła się i powiedziała: "Nie, to niemożliwe. Byłam tu pierwszy raz w Rose Hills dwa lata temu." "Wow, czy to nie Shanty?" - zapytał Sean, widząc dziewczynę w seksownej białej sukience, która opinała jej ciało, a jej blond włosy odbijały się, gdy tańczyła z trzema innymi dziewczynami. "Wow!" - syknął Wendell. Keith, z drugiej strony, gwizdnął. "Kurczę, wiedziałem, że ma seksowne ciało pod tymi dżinsami i długimi sukienkami!" "Ogłoszenie dla wszystkich!" Inna dziewczyna z krótkimi czarnymi włosami zabrała mikrofon od DJ-a. Powiedziała: "Poznajcie moją dziewczynę, Shantelle Scott! Świętujemy jej rozwód! Jest gorącą, seksowną laską, która jest singielką i gotowa na randki!" Nozdrza Evana rozszerzyły się. Jego oczy rozszerzyły się w szoku.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 6 – Była żona prezesa jest sławną lekarką | Czytaj powieści online na FicSpire