Na granicy Valerion Elara Vance ze zgrozą dowiedziała się, że brat sprzedał ją za sto tysięcy dolarów, by spłacić swoje długi hazardowe.
Port Nox był zaawansowaną technologicznie strefą, będącą wylęgarnią przestępczości. Słynął z oszustw, handlu ludźmi, handlu organami i przemocy. Ludzkie życie nie miało tam żadnego znaczenia.
Uroda Elary przyciągnęła wzrok przestępców, którzy próbowali zmusić ją do sprzedaży własnego ciała.
Elara walczyła z całych sił, lecz w zamian spotkały ją tylko bezlitosne uderzenia, które pozostawiły jej ubranie w strzępach, a ciało pokryte sińcami.
Przytłoczona bólem, w końcu pomyślała o swoim mężu, Killianie Sterlingu.
— Proszę, nie dotykajcie mnie. Sprawię, że mój mąż da wam tyle pieniędzy, ile tylko zechcecie. Proszę! — szlochała Elara, odmawiając po raz ostatni.
Jednym z zajęć przestępców było wymuszanie okupów.
Lider grupy, Jax, powstrzymał ataki swoich ludzi. Chwycił telefon i podał go Elarze. — Powiedz mężowi, żeby przyniósł dwadzieścia milionów dolarów. Jeśli da choć centa mniej, będziesz musiała obsłużyć nas wszystkich, zanim cię sprzedamy.
Drżała z przerażenia, a po plecach przebiegł jej lodowaty dreszcz.
Podziwiała Killiana z oddali przez trzy lata, zanim miesiąc temu w końcu wzięli ślub.
Czy człowiek, który nigdy nie spędził z nią ani chwili, byłby skłonny poświęcić dla niej dwadzieścia milionów dolarów?
— Dobrze — odpowiedziała słabo. W tym momencie Killian był jej ostatnią nadzieją.
Zadzwoniła do niego. Po chwili połączenie zostało odebrane, ale zamiast niego odpowiedział kobiecy głos: — Halo? Kto mówi?
Serce Elary natychmiast zamarło.
Usiadła z trudem i błagała z lękiem: — Jestem Elara, żona Killiana Sterlinga. Czy mogę z nim porozmawiać?
Tamta kobieta odpowiedziała przeciągle: — Kil ucina sobie teraz drzemkę. Możesz pogadać ze mną.
Elara poczuła ostry kłucie w piersi. — Proszę, przekaż telefon Killianowi. Natychmiast.
Kobieta po drugiej stronie zmieniła temat z gniewem: — Elaro, nie myśl sobie, że wyjście za Kila daje ci prawo do zachowywania się jak jego żona.
— Wiem, że wykorzystałaś jego babcię, żeby zmusić go do ślubu. To ja jestem tą, którą on kocha, a ty nas rozdzieliłaś.
Kobieta syknęła: — Kil nigdy nie zwróciłby uwagi na taką bezwstydną dziwkę jak ty. Zasługujesz na to, by żyć w samotności.
Elara pobladła, czując, jakby jej serce zostało zmiażdżone.
Właśnie wtedy usłyszała w oddali łagodny głos Killiana: — Kto to, Genevieve?
— Jakiś telemarketer. — Genevieve Thorne pośpiesznie zakończyła połączenie.
Natychmiast wśród mężczyzn otaczających Elarę wybuchł śmiech.
— Twój mąż ma już kogoś innego. Zapomnij o pieniądzach na ratunek; wątpię, żeby go w ogóle obchodził twój los.
Elara nie wiedziała, że Killian kocha kogoś innego. Głupio wzdychała do niego przez trzy lata.
Nie miała pojęcia, że babcia Killiana skłamała, mówiąc, że żeni się z nią z miłości. Okazało się, że rozbiła parę.
Elara powoli zamknęła oczy, a łzy spłynęły po jej bladych policzkach.
Ból fizyczny, który czuła, był niczym w porównaniu z rozdzierającym bólem serca.
Nagle jeden z mężczyzn zapytał nerwowo: — Słuchajcie, co do tego nazwiska, które wcześniej padło... Jej mąż nie może być chyba dowódcą Legionu Valerion, prawda?
Wszyscy w Valerion wiedzieli, kim jest Killian Sterling.
W czasie najbardziej zaciekłych walk konfliktu Orien-Osrya poprowadził swoją armię na ratunek niewinnym cywilom, którzy zostali bez dachu nad głową w wyniku ataku, i niszczył każdego wroga, który stanął mu na drodze.