Wcześniej tego dnia Kov wpatrywał się w śpiącą w jego łóżku Elarę. Zazwyczaj nie pozwalał nikomu wchodzić do swojego pokoju z jakiegokolwiek powodu. Zamiast do jej pokoju, przyniósł ją tutaj w przypływie namiętności, co było do niego zupełnie niepodobne.
A potem, na dodatek, zasnął w jej ramionach. Nigdy nie opuszczał gardy przy żadnej dziewczynie. A już zwłaszcza przy tych, z którymi zazwyczaj sy












