Kov ujął jej dłoń i zamierzał ją zabrać, ale ku jego zaskoczeniu wyrwała ją.
– O kurczę! Chyba nie chce z tobą iść – Jax uśmiechnął się szeroko.
– Zamknij się, Jax – Kov spojrzał na niego z ogniem w oczach.
– Cholera, tylko się z tobą droczę, stary. Nie wiedziałem, że masz dziewczynę. Nie chciałem do niej zarywać, mój błąd – Jax uniósł ręce w geście poddania.
– Ta, pogadam z tobą o tym później – K












