Dług niewinności

Dług niewinności

Autor: Audrey Frost

Rozdział 2
Autor: Audrey Frost
18 maj 2026
„Kovarze, proszę, nie rób jej krzywdy” – zawołał nagle Vance, wyrywając Kova z zamyślenia. Podszedł do niego i kopnął Vance'a w brzuch. Miał już po dziurki w nosie jego skomlenia. „Przestań!” – krzyknęła Elara, czyli Ellie. „Ciii… kochanie, nic mi nie jest” – Vance wstał i ją przytulił. Och, jakie to wzruszające, pomyślał Kov. Nie miał dla tego człowieka ani krzty współczucia. „Skoro mam dobry nastrój, zaproponuję ci układ” – powiedział Kov. Ani na chwilę nie odrywał wzroku od jej ciała. „U… układ?” – zapytał Vance. „Tak, układ, który przyniesie korzyść nam obu. Dam ci jeszcze pięć miesięcy na zebranie pieniędzy, bez odsetek” – ogłosił Kov. „Naprawdę? Och, dziękuję ci, Kovarze…” – zaczął mówić, ale Kov uniósł dłoń, by go uciszyć. „JEŚLI oddasz mi ją” – powiedział i wskazał na dziewczynę. Vance wyglądał, jakby dostał w brzuch jeszcze z dziesięć razy. „To… to niemożliwe! To moja córka; nie możesz tego zrobić, Kovarze!” – krzyknął. Hah, czy ten starzec myśli, że jego to w ogóle obchodzi? Co za żart, pomyślał Kov. „Albo to, albo od razu właduję w ciebie kulkę. Wtedy i tak będzie na mojej łasce. Jeśli przyjmiesz układ, zachowasz życie i odzyskasz ją, gdy tylko spłacisz dług” – powiedział Kov. „Traktuj to jako tymczasowe porozumienie. Ona jest zabezpieczeniem. Nie rzucam słów na wiatr, więc wróci do ciebie, jak tylko odzyskam pieniądze”. „Tatusiu, dlaczego on mówi takie rzeczy? Kim są ci ludzie?” – krzyknęła Elara. Wygląda na to, że ten słodki aniołek nie ma pojęcia, jaką szumowiną jest jej ojciec. Cóż, wkrótce się o tym przekona, pomyślał Kov, obserwując twarz Vance'a. Ten naprawdę rozważał wypożyczenie własnej córki w zamian za swoje życie. Kov nie sądził, że ojciec faktycznie zgodzi się na to niedorzeczne porozumienie. Vance musiał cenić swoje cenne życie bardziej niż własną córkę. „Czy… czy obiecujesz, że nie zrobisz jej krzywdy, jeśli się zgodzę?” – zapytał. Głupi skurwiel. „Cóż, z pewnością trochę się z nią zabawię. Skłamałbym, mówiąc, że nie, ale nie, pod moją ochroną nie stanie jej się żadna krzywda” – obiecał Kov. „Co… co masz na myśli mówiąc, że się zabawisz?” – głos Vance'a drżał. „Naprawdę musisz pytać?” – Kov uśmiechnął się złośliwie. „Kovarze, to nie jest jakaś gra. To życie mojej córki, a ona nie jest zabawką. Nie możesz po prostu robić z nią, co ci się podoba” – zaprotestował Vance. „To zależy od ciebie, staruszku. Jeśli wolisz wybrać śmierć, z ogromną chęcią pociągnę za spust. Tylko daj słowo” – powiedział Kov i ponownie wycelował broń w Vance'a. „Dobrze” – westchnął Vance. „Możesz ją wziąć. Zdobędę pieniądze najszybciej, jak to możliwe. Ale proszę, czy obiecujesz, że mi ją oddasz?” „Jak już powiedziałem, daję ci słowo” – odparł Kov. Kov wyszczerzył zęby na myśl o tym, jak będzie plądrował jej nagie ciało. To będzie świetny rok. „NIE! Co ty mówisz? Nie możesz mnie posłać z tym człowiekiem!” – krzyknęła Elara. Kov rozkazał swoim ludziom ją zabrać. „Tatusiu, proszę!” – jej krzyki cichły, gdy dwaj mężczyźni wyprowadzali ją na zewnątrz. „Proszę, nie traktujcie jej tak brutalnie. Ona… ona straciła matkę, gdy była mała. Wychowywałem ją sam, a ona… ona jest naiwna i wielu rzeczy nie rozumie” – zaszlochał Vance. Jaka dziewiętnastolatka nie rozumie takich rzeczy? Czy Vance trzymał ją pod kloszem, czy coś jest nie tak z tą dziewczyną? Wygląda na to, że wkrótce się tego dowie. „Zostaw te łzawe historyjki dla kogoś innego, staruszku” – Kov posłał mu wrogie spojrzenie. „I nie martw się o tę małą laleczkę. Nauczę ją wszystkiego” – powiedział, po czym uśmiechnął się okrutnie. Vance leżał na podłodze i płakał. Czuł, że poniósł porażkę jako jej ojciec. Elara była wszystkim, co miał, a on pozwolił jej odejść. Pozwolił, by zabrał ją bezlitosny przywódca mafii, ze wszystkich ludzi na świecie! Wiedział, że Kovar nie zna litości. Co się z nią stanie? Gdyby tylko nie przepuścił wszystkich pieniędzy na hazard. Kovar spojrzał na dziewczynę, która siedziała teraz wciśnięta między niego a jednego z jego ludzi w samochodzie. Miała zaczerwienione i opuchnięte oczy, ale w końcu przestała płakać. Sięgnął po jej dłoń, lecz ona gwałtownie ją wyrwała. „Nie dotykaj mnie!” – krzyknęła. „Chyba nie rozumiesz, co się właśnie dzieje, laleczko. Teraz należysz do mnie. Przynajmniej przez pięć miesięcy, więc nie jesteś w pozycji, by mnie odrzucać. Twój drogocenny tatuś zawarł ze mną ten układ, więc jeśli musisz się złościć, złość się na niego” – uśmiechnął się szeroko i puścił do niej oko. „To… to dlatego, że groziłeś, że go zabijesz!” – zmarszczyła brwi. Kov odwrócił się do niej, chwycił ją za podbródek i zmusił, by na niego spojrzała. „Gdyby o mnie chodziło, nigdy bym cię nie puścił, nawet gdyby miało mnie to kosztować życie” – powiedział głębokim, chrapliwym głosem. Jego przenikliwe niebieskie oczy wwiercały się w jej spojrzenie. Wierciła się nerwowo. „Jeśli chodzi o pieniądze i moje interesy, kurwa, nie ma żartów. Zabrał mi coś, więc w zamian wziąłem coś jego. Jesteśmy kwita” – powiedział Kov. „Ale…” – Elara próbowała dalej się kłócić. „Ale co? Masz takie pieniądze?” – zapytał. „Nie” – powiedziała cicho i spuściła wzrok. „Więc widzisz. Chyba nie masz wyjścia, musisz robić to, co mówię. A teraz koniec kłótni, ciesz się jazdą” – skwitował. Przez resztę drogi nie powiedziała już ani słowa. W końcu dotarli do jego rezydencji. Nie ma to jak w domu, pomyślał. Nigdy wcześniej nie przyprowadzał dziewczyn do swojego domu, ponieważ wolał trzymać je z dala od swojego życia prywatnego. Ale tak bardzo pragnął Ellie, że zabrał ją ze sobą pod wpływem impulsu. Teraz nie miał pojęcia, gdzie indziej mógłby ją zatrzymać. Jednego jednak był pewien. Nie mógł się doczekać, aż tej nocy dobierze się do jej ciała.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 56

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

56 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2 – Dług niewinności | Czytaj powieści online na beletrystyka