Kov ponownie ją pocałował. Tym razem powoli. Następnie znów wsunął język do jej ust i pieścił jej wnętrze tak długo, aż w końcu nadążyła za jego ruchami. Tym razem jej język zsynchronizował się z jego rytmem.
„Właśnie tak, o wiele lepiej” – szepnął Kov na jej wargach i nie przestawał jej całować. Jej usta były miękkie i smakowały słodko. Mógłby ją całować przez całą noc. Zdawało się, że powoli zaczynało się jej to podobać. Jej ciało nie było już tak spięte jak wcześniej.
„Widzisz? Teraz wiesz, jak wygląda francuski pocałunek. Jak ci się podobało?” – zapytał.
„Było… było miło” – powiedziała cicho i odwróciła twarz.
Kov był zaskoczony jej wyznaniem. Wow, ta dziewczyna naprawdę jest niewinna, pomyślał.
Kov przesunął palcami po jej ciele. „Jesteś seksowna, ale czuję twoje żebra, musisz więcej jeść” – uśmiechnął się łobuzersko i dźgnął ją w żebra, żeby się z nią podroczyć.
„Przestań! To łaskocze!” – wykrzyknęła i odepchnęła jego dłoń. W kąciku jej ust niemal zagościł uśmiech, lecz natychmiast go zdusiła.
Kov roześmiał się i dalej pieścił jej ciało. Przesunął dłoń w górę, do jej piersi i stanowczo ją ścisnął, na co drgnęła. Następnie zsunął dłoń niżej i musnął palcem jej bieliznę. Uśmiechnął się pod nosem, czując, jak dziewczyna drży.
„Lubisz, gdy dotykam cię tam? Czy to przyjemne uczucie?” – zapytał.
„Nie… nie wiem…” – odparła. Prawda była taka, że wcale jej to nie przeszkadzało.
„Kłamiesz. Dobrze, że twoje ciało nie potrafi kłamać” – szepnął Kov i polizał jej ucho.
„Ugh… przestań, to dziwne!” – pisnęła.
Przestanie to była ostatnia rzecz, o jakiej myślał. Kov był podniecony do granic możliwości. Najchętniej wbiłby się w nią od razu, ale nie chciał sprawić jej bólu. Może i był potworem, ale nie całkowicie pozbawionym serca. Nie miał żadnego doświadczenia z dziewicami, ale wiedział, że musi być delikatny i cierpliwy.
Cierpliwość nie była jego mocną stroną, ale nie chciał brać jej całkowicie siłą. Chciał poświęcić trochę czasu na rozluźnienie jej ciała, zanim w nią wejdzie.
Wsunął palec pod jej bieliznę i poczuł, jak sztywnieje.
„Co… co ty…” – zaczęła protestować i zabierać jego dłoń.
„Ciii… użyję tylko palców, żeby cię trochę otworzyć. Założę się, że jesteś tam naprawdę ciasna” – szepnął. Była lekko wilgotna, więc wsunął jeden palec w jej wejście. Zastękała cicho, gdy poruszał nim w tę i z powrotem. Nagle wysunął palec i włożył dwa, ponieważ wciąż była zbyt ciasna na jego penisa.
„Aach… nie!” – jęknęła.
„Wybacz, muszę cię szybciej rozluźnić, bo zaraz eksploduję. Będę dodawał kolejne palce, aż będziesz mokra i gotowa” – powiedział głębokim, zachrypniętym głosem.
Wbijał w nią palce, obserwując przy tym jej twarz. Oblała się głębokim pąsem, a jej oczy wydawały się szkliste. Wyglądała, jakby z całych sił starała się nie jęczeć na głos.
„Nie podoba mi się to” – pojękiwała.
„Nie? Twoja twarz mówi, że zaraz dojdziesz” – powiedział ochrypłym szeptem.
„Mylisz się! Aaach!” – nie mogła już powstrzymać jęku, czując, jak w jej wnętrzu pęka jakaś bańka. Jej ciało zadrżało, gdy osiągnęła orgazm na jego palcach.
Elara odwróciła wzrok, z zaczerwienioną twarzą i załzawionymi oczami, jakby wstydziła się tego, że w takich okolicznościach mogła odczuwać przyjemność.
„W porządku, wystarczy tej gry wstępnej. Teraz moja kolej, by poczuć się dobrze. Muszę wsadzić w ciebie mojego kutasa” – powiedział i usiadł. Zdjął koszulę.
„Mam nadzieję, że jesteś gotowa stać się kobietą, księżniczko” – jego usta wykrzywiły się w złowrogim uśmiechu.
Elara oblała się rumieńcem mimo powagi sytuacji. Nie chciała tego przyznać, ale jego twarda, muskularna klatka piersiowa i brzuch sprawiały, że czuła się speszona. Jego klatkę i ramiona pokrywały tatuaże, o których nie miała pojęcia, że aż tak jej się spodobają. Przez całe życie ojciec trzymał ją pod kloszem, więc nigdy nie widziała tak zbudowanych mężczyzn. Zwłaszcza takiego jak Kov. A przynajmniej nie w prawdziwym życiu. Był prawdopodobnie tym typem mężczyzny, przed którym ukrywał ją ojciec. A jednak ostatecznie to właśnie jednemu z nich ją sprzedał. Co za ironia.
Myślała o krzyku, wrzaskach i wydrapaniu oczu Kovarowi Volkovowi, kiedy po raz pierwszy zasugerował, że zrobi z niej swoją zabawkę erotyczną. Ale wiedziała, że to bezcelowe. Zrobi z nią, co tylko zechce, bez względu na jej protesty. Jaki to w ogóle miało sens? Jej ojciec dobrowolnie oddał ją w zastaw temu przerażającemu człowiekowi, a teraz musiała spełniać jego zachcianki.
Jej złość była skierowana głównie na ojca. Jak mógł tak łatwo przystać na warunki Kova? Miał jej przecież bronić za cenę własnego życia! Czy nie mógł znaleźć innego sposobu na zadośćuczynienie Kovowi?
I to właśnie dlatego pogodziła się ze swoim losem. Musiała zmusić się do zgody na sypianie z Kovem, lecz kiedy tak leżała tuż przed nim, całkowicie naga i odsłonięta, była przerażona.
Miała do wyboru: albo dać się zamordować temu bezlitosnemu człowiekowi, albo oddać mu swoje ciało. Wybrała to drugie. Spodziewała się, że Kov rzuci ją na łóżko i odbierze jej dziewictwo w możliwie najbardziej bolesny sposób, a jednak on był zaskakująco delikatny. O co mu chodziło? Czy to po prostu cisza przed burzą?
„Chyba mi tu nie zasypiasz, co?” – odezwał się Kov, wyrywając ją z zadumy. „Bo jeszcze z tobą nie skończyłem” – powiedział.
„N… nie… wcale nie” – powiedziała szybko Elara.
„Myślę, że jesteś już gotowa na to, co prawdziwe” – oznajmił i wyciągnął swojego penisa w zwodzie.
„Nie, nie ma… nie ma mowy. To coś nie wejdzie we mnie” – powiedziała, wpatrując się prosto w niego szeroko otwartymi oczami. „Nie zmieści się”.
„Nie bądź śmieszna. Zmieścił się u innych kobiet, to i w ciebie wejdzie. Jesteś trochę ciasna, ale przyzwyczaisz się do mojego rozmiaru” – powiedział Kov tak lekko, jakby to nie było nic wielkiego.
„Zapomnij, równie dobrze możesz mnie od razu zabić” – zajęczała.
Kov westchnął. Wiedział, że tak to się potoczy, ale nie zamierzał się poddawać.




![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)



