— Ahh... czekaj... Kov... — jęknęła. Jej protesty słabły z każdą minutą.
— Przykro mi, ale nie mogę czekać — zsunął jej majtki i zaczął pocierać jej łechtaczkę.
— O... obiecowałeś, że poczekasz — kolejny jęk mimowolnie wyrwał się z jej gardła, gdy wsunął w nią palce.
— Nie wyglądasz, jakbyś chciała, żebym przestał. Podoba ci się to, prawda? — Kov uśmiechnął się półgębkiem. — Zła dziewczynka — wysz












