Elara nie żartowała, kiedy mówiła, że nie ma pojęcia, co robić. Ale to nie była jej wina, więc Kov postanowił przymknąć na to oko.
– Ugh… ostrożnie z tymi zębami! Masz sprawiać mi przyjemność, a nie odgryźć mi kutasa – zirytował się Kov.
– Mówiłam ci, że nie jestem w tym dobra! Nie chcę już tego robić – jęknęła Elara.
– Dobra, po prostu przestań i chodź tu. – Kov wziął ją na ręce i rzucił na łóżko












