Elara zachłysnęła się powietrzem, widząc Varkasa rozciągniętego na podłodze z rozerwanym gardłem.
„Nie patrz” – powiedział Malakai i wcisnął jej twarz w swoje ramię, niosąc ją do drugiego pokoju.
„C… czy ty go zabiłeś? Dlaczego?” – zapytała.
„Nie martw się tym” – odpowiedział szorstko. Elara nie drążyła tematu.
„Nieźle załatwiłaś sobie stopy, co?” – skomentował Malakai, obmywając jej stopy, by opa












