Perspektywa Vivienne
Stojąc przed Aura Beauty, wciąż nie mogę się ruszyć i gapię się na tego robaka, który wsiada do taksówki i odjeżdża. „Vivienne, wszystko w porządku?”. Sloane macha mi ręką przed twarzą.
„O-o-on... o-on... on...”. Moje gardło jest tak suche i ściśnięte. „P... o... d... aj... mi... wo... dę” – wykrztusiłam.
„Oooch, chcesz wody?” – pyta Sloane, a ja dwukrotnie przytakuję głową.
B














