POV Vivienne
Idę spać martwiąc się o Dantito. Mimo że udaje twardziela, naprawdę wiele przeszedł.
Kręcę się z boku na bok. Może powinnam była się uprzeć i pójść z nim.
W końcu zasypiam, aż nadejdzie poranek. Budzi mnie dźwięk dzwoniącego telefonu. To babcia Dantito i bez pytania, jak mi minęła noc, zjeżdża mnie od góry do dołu.
„[Dlaczego pozwoliłaś mojemu Dantito znów wyjść z tą kobietą??]”
„[Z j














