Mój nastrój był ponury. Pomimo wszystkich słów pocieszenia, które Deric mi powiedział, wciąż nie mogłam pozbyć się wrażenia, że straciłam wszystko. I w pewnym sensie tak było. Odkąd pojechałam do domku na plaży, mój świat już nie był taki sam. To tak, jakbym zostawiła za sobą idealne życie, a potem wróciła, by zmierzyć się z koszmarem. Mojej mamy już ze mną nie było, mężczyzna, którego kochałam, p
















