Bill i moja mama przyjechali później tego wieczoru. Gdy tylko otworzyłam drzwi, mama wpadła do środka i mocno mnie objęła. "Och, kochanie, dzięki Bogu, że wszystko z tobą w porządku." Musiała wyobrazić sobie najgorsze, kiedy do niej zadzwoniłam. Trochę mi było głupio, że tak bardzo się martwiła.
"Wszystko w porządku, mamo" - powiedziałam. Pomogłam jej z rzeczami. Bill nic do mnie nie mówił; oszczę
















