Perspektywa Kerry
Silas docisnął mnie do drzewa, a moje nogi mocno oplotły go w pasie, gdy we mnie wnikał. Nawet nie zdjął spodni do końca; zwisały mu wokół kostek, a pasek cicho klikał przy każdym ruchu.
Wpadł w miarowy rytm, chwytając dłońmi moje biodra, gdy we mnie wchodził. "Boże, tak dobrze cię czuję, kochanie – kurwa –" jęknął, opierając czoło o moje, a jego wilgotne od potu loki muskały mo
















