Coś w tym młodym mężczyźnie było odpychające. W każdym razie wyglądał młodo, ale znając wampiry, mógł mieć o dziesiątki lat więcej, niż na to wyglądał. Via zazwyczaj nie zwracała uwagi na innych ludzi. W przeciwieństwie do Jess, wolała własne towarzystwo. Ale nieznajomy opierał się o jej samochód, więc nie mogła go po prostu zignorować.
– Witaj, Octavio – powitał ją, wyciągając w jej stronę rękę.
















