– Proszę – nie wiedziałam, czy mój wyraz twarzy go bawi, czy obraża. – Oboje wiemy, jak bardzo ci się podobało.
– Co z tobą, kurwa, nie tak?! Oszukałeś mnie, wmówiłeś, że jesteś kimś innym, namieszałeś mi w głowie, a potem mnie zgwałciłeś?!
– Zgwałciłem cię? – Teraz to wyglądał na obrażonego. Jego oczy były ciemniejsze niż pamiętałam, a na twarzy malował się gniew. Zrobiłam krok do tyłu, bojąc s
















